Wpisy oznaczone ‘Kalisz’

Sesja fotograficzna glamour podwójnie nasycona

piątek, Październik 22nd, 2010

Witam

Bez zbędnych komentarzy i dodatkowych opisów zapraszam do obejrzenia zdjęć;

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Sesja fotograficzna reklamowa wg fotoHORYZONT Kalisz

Fotografia: Piotr Grajek

Wizaż i stylizacja: ATELIER URODY pani Marii Siewruk

Modelki: Anika i Sylwia

Czy teraz już wiecie dlaczego to była sesja fotograficzna podwójnie nasycona? Modelki tak zmieniały się pod wpływem działań pani Marii stylistki, że miałem wrażenie czasami, że nie dwie, a przynajmniej 4 modelki biorą udział w zdjęciach.

Dla mnie wyzwaniem było tu światło, gdyż wraz ze zmianą stroju i tła musiałem inaczej traktować temat, używać w różnych konfiguracjach lampę plus blenda. Uczę się cały czas.

Dodam jeszcze, że ta sesja reklamowa  była wykonana z myślą o stworzeniu galerii przykładów zastosowania makijażu w różnych zestawieniach z ubiorem. Fotografie będą niebawem na stronie firmowej klienta. Już nie mogę się doczekać.

Pozdrawiam,

PIOTREK

P.S.

Z pewnością, jesli nie sami, to widzieliście jak inni zrzucają na przechodniów balony z wodą. Stary numer z okolic wielkanocy (potem stał się wielookazyjny). Mnie zawsze zastanawiało to jak wygląda woda tuż po pęknięciu balonu…. I oto proszę. Zdjęcia, które pokazują moment pęknięcia balonu, kiedy to jeszcze woda nie zdąży się rozlać…. Fantastyczne zjawisko niewidoczne dla ludzkiego oka. Popatrzcie na pękające balony z wodą.

P.P.S.

A w zanadrzu mam jeszcze zdjęcia jesiennej sesji z modelkami, było mega-fantastyczne światło. Zobaczycie niebawem. Szykuję kolejne fotografie dzieci. Będzie na co popatrzeć. Zapraszam.

Fotografia okolicznościowa okoliczności

czwartek, Czerwiec 17th, 2010

Witam Was ponownie,

fotografia okolicznościowa i portretowa foto-horyzont piotr grajek

Chciałem się z Wami podzielić tym zdjęciem, bo uważam, że należy (przynajmniej jako fotograf) nabyć nawyku rejestrowania ciekawych okoliczności, których przecież stajemy się często świadkami w codzienności. Ta fotografia to rejestracja okoliczności, którą zastałem w domu po powrocie z miasta, bez aranżowania czegokolwiek. Klapki, tak jak je zostawiono w smudze wąskiego światła z jedynego, nie zasłoniętego skrzydła okna. Jakby celowo oświetlone. Nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem zdjęcie.

Spodobała mi się kompozycja, która wyłoniła się w tym układzie plus kontrast kolorystyczny pomarańczowego dywanu i światła wobec niebieskch klapek.

Zachęcam Was do noszenia ze sobą aparatu wszędzie gdzie się da; czasami można być świadkiem niezwykłej historii. Dziś właśnie taką widziałem, ale nie miałem przy sobie aparatu i bardzo żałuję – przez jezdnię przebiegał pies ze smyczą w postaci rozwijanej linki, którą to ciągnął za sobą; auta się zatrzymywały, a pies biegł czyniąc zamieszanie. Idealna sytuacja do rejestrowania aparatem. Tyle że trzeba ten aparat mieć przy sobie, inaczej fotografia nie istnieje poza naszą pamięcią. Usłyszałem kiedyś, w odpowiedzi na pytanie jaki aparat fotograficzny jest najlepszy, że najlepszy aparat to ten, który ma się prz sobie….

Warto się zastanowić.

Tymczasem

PIOTREK

Marcin już nie dziecko, ale z jaką zabawką

wtorek, Czerwiec 15th, 2010

Cześć,

To, że w każdym z nas jest dziecko chyba każdy powinien mieć świadomość. Nie każdy natomiast umie w sobie to dziecko pielęgnować. Nie chodzi tu o infantylność czy nawet zdziecinnienie, ale o pielęgnowanie tych cech, które kojarzone z okresem dzieciństwa, w życiu dorosłym dodają kolorytu i spontanicznej kreatywności do naszych działań. Zyskuje na tym nie tylko życie prywatne ale i zawodowe. Pamiętamy przecież Małego Księcia, albo Kubusia Puchatka, wszak to bohaterowie uwielbiani przez dorosłych do dziś, choć stworzeni z myślą o dzieciakach, to jednak niosące ponadczasowe przesłanie dla każdego, niezależnie od wieku. Mądrość zawarta w prostocie.

Pytanie dlaczego ja o tym wszystkim piszę? Bo temat tego posta zdradza sesję fotograficzną z dorosłym z jego ciekawą zabawką, a takie spotkania poruszają schowane w nas dziecko, nawet gdy to już od dawna skryło się gdzieś w zakamarkach podświadomości i niechętnie otwiera oczy przytłoczone tzw. dorosłymi sprawami. Ale do rzeczy.

Marcin, bo to był bohater mojej sesji z motocyklem – jego nową zabawką, przyjechał na pięknym czarnym rumaku ubrany jak Dark Rider w miejscu pięknym, wcześniej przez nas ustalonym. A jakie to miejsce? Jedlec – mała mejscowość, a w zasadzie wioska na trasie Kalisz – Pleszew, gdzie można odpocząć, są boiska do kosza i do tenisa, a co najważniejsze jest piękny las i chyba jakiś kompleks uzdrowiskowy. W każdym razie miejsce idealne na zdjęcia.

A to było nasze drugie podejście, bo dzień wcześniej (czyli sobota) nie udało się zrealizować sesji fotograficznej ponieważ…. uwaga… nie zabrałem ze sobą baterii do aparatu. Tak, czasem się zdarza, tym bardziej gdy zrealizujesz wcześniej tego dnia inną sesję i chcesz doładować baterie przed kolejną; zwyczajnie nie wyciągnąłem swojej z ładowarki. To była kolejna nauczka dla mnie – ZAWSZE SPRAWDZAJ WYPOSAŻENIE (CAŁE) PRZED WYJŚCIEM NA ZDJĘCIA. ZAWSZE. TRZY RAZY. I choć akurat tego dnia byłem bardzo zdenerwowany, to następny dzień wynagrodził nam to idealnymi warunkami pogodowymi. W sobotę było wysoko słońce, pełne, gorące i bez grama porządnego cienia. W niedzielę zaś lekkie zachmurzenie dające łagodne rozproszone światło, które potem przemieniło się w piękny zachód słońca z bursztynowym odcieniem uzupełniając gamę mojego akcesorium.

W ramach uzupełnienia informacji technicznych dodam, że oprócz słońca używałem jeszcze drugiej lampy na statywie z softboxem jako doświetlenie cieni, a czasem jako kontra do tego, co robiło słońce. Uwielbiam wykorzystywać zdalnie wyzwalane lampy, bo dają duże możliwości twórcze. Używałem na zmianę dwóch obiektywów, szerokokątny i wąskokątny zoom, w zależności od realizowanego właśnie kadru. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że pomysły na zdjęcia miałem już wcześniej przygotowane i spisane i uważam, że jest bardzo dobry sposób na to, by zrobić dużo ciekawych fotografii. Po prostu przygotowałem się, by uniknąć improwizacji.

To był dobrze zagospodarowany czas. Świetnie się oboje bawiliśmy, a dwie godziny sesji zleciały jak 5 minut.

Obejrzyjcie zdjęcia z motocyklem i oceńcie sami; czasami warto coś przełożyć, choćby to miało odbyć się nieświadomie. Fotografia to wymagająca dama.

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

fotografia portretowa sesja z motocyklem

Tak to wyglądało.

Jeśli macie jakieś pytania to zapraszam do Skontaktowania się ze mną albo emailem, albo na GG, zachęcam też do zaglądania na mój profil Facebook.

Tymczasem pozdrawiam,

PIOTREK